Share it!

sobota, 8 lutego 2014

"Z pszczołami nig­dy nic nie wiado­mo. Ani z mi­siami, pro­sia­czka­mi, króli­kami, sowami..."

Co podarować na urodziny komuś, o kim tak naprawdę niewiele się wie? Oczywiście: filcową zakładkę do książek :) Zakładam, że prawie każdy lubi czytać książki, a jeśli jest inaczej - proszę, nie wyprowadzajcie mnie z błędu.
W razie czego zawsze można się dyskretnie upewnić...

Dlaczego sówka? Trochę dlatego, że od dzieciństwa kojarzy mi się z książkami:
"Na południe od Rogowa
Mieszka w leśnej dziupli sowa,
Która co dzień, aż do rana,
Tkwi nad książką zaczytana"*

A jeszcze bardziej dlatego, że filcowe sówki uważam po prostu za tak urocze, że kiedyś musiałam zrobić choć jedną. A że akurat przyszły tkaniny na kolejną lalę i strasznie chciałam je "wypróbować" - filcowe ostały się jedynie oczy, łapki i dziobek:) Do tego zwisająca tasiemka z koralikami i akrylowy kwiatuszek dla ozdoby oraz ładne opakowanie i...
Voilà!

Mam nadzieję, że i Wam przypadła do gustu:)
Przyznam, że trudno mi było wypuścić ją z gniazda, więc pewnie niedługo sprawię sobie podobną:)


P.S. Chciałabym podziękować Panu Brzechwie za wiersze dla dzieci, a Panu Znanieckiemu za "Socjologię wychowania", która 7 latach stania na półce wzięła udział w sesji zdjęciowej i tym samym na coś się wreszcie przydała:D

 * fragm. wiersza J. Brzechwy "Sowa"

1 komentarz:

  1. hahahah Tekst do Znanieckiego po prostu genialny! :)))
    Pozdrowienia os socjolożki, która ani dnia nie przepracowała w "zawodzie" :)
    A sówka oczywiście urocza..! jakby nie to... że ciągle gubię zakładki do książek to pewnie też bym sobie coś takiego stworzyła....:)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...